poniedziałek, 16 maja 2011

Już prawie po

Kocie łby i dźwi. Czyli jedno z niewielu prezentacjowych zdjęć, które jako tako mi się podoba. A skoro jako tako mi się podoba, to czemu by nie wstawić, hm? 
Hah, większość matur już za mną. Pozostał mi jedynie angielski, przed którym się jakoś mega nie denerwuję. 
Miło, miło, miło, nadchodzą moje wieeelkie wakacje. Będę mogła robić wszystko to, na co w roku szkolnym nie miałam czasu. Będę czytała książki, oglądała filmy, spotykała się ze znajomymi, jeździła na konwenty, robiła zdjęcia... Już się cieszę. 
A jednocześnie cholernie boję się, że zmarnuję ten czas. Że będę siedziała w pokoju i wegetowała wtulona w poduszkę. Jakoś mało mam ostatnio motywacji do wypełzania z domu, wyglądania, starania się. Sama nie wiem, ale ogarnia mnie coraz częściej jakieś takie... Poczucie beznadziejności. Potrzebuję kogoś, kto od czasu do czasu wyciągnie mnie z wyra, kopnie w tyłek i wywlecze na spacer/do kina/na koncert. Ktosiu, przybądź. Skądkolwiek. 

Lody KitKatowe są o niebo lepsze od gównianych chipsów z Biedronki. Wiecie? 

Zmo ♣ 

sobota, 14 maja 2011

Poetecerowo.

Uhh, jest sobota. Powinnam zająć się prezentacją maturalną z polskiego, którą mam na poniedziałek, ale jakoś kompletnie nie mam do tego głowy w tej chwili. Zamiast przepisywać bzdety na temat 'zabytków', siedzę i myślę o niebieskich migdałach. A dokładniej o wczorajszej pizzy. Tania i pyszna. ♥ Z brokułami. Muszę częściej bywać w tamtej pizzerii, mają wielki wybór. ^^
W ogóle Zmo była wczoraj na spotkaniu ETC po raz pierwszy od... Dawna. x,x Było bardzo miło, żałuję że ostatnio miałam tak mało czasu na spotykanie się z ludźmi. Trochę zdjęć, parę filmików, dużo miłych wspomnień. Hah, przez was coraz bardziej nie mogę doczekać się wakacji~ Jeszcze tylko pięć dni. Niecały tydzień!
Kuff kuff... Wracam do dłubania w prezentacji.

Zmo ♣

środa, 11 maja 2011

Raz na wozie, pięć razy pod.

Bez owijania w bawełnę - czuję się beznadziejnie. Bardzo.
Po pierwszym zdaniu powinniście zorientować się, że będę się wyżalać, czy jak ktoś woli "pierdolić smuty", toteż w notce nie znajdzie się nic specjalnie interesującego i bardziej wciągającego niż wypociny na blogach trzynastolatek. 
Nadal tu jesteś? Nie zniechęciłam cię? 
Więc pewnie jesteś wielbicielem dram i plotek. Ciekawy jesteś na kogóż to będę zrzędzić. Zonk, drogi czytelniku. Nie padną tu żadne konkrety, żadne imiona, czy nawet pseudonimy. Możesz więc spokojnie kliknąć mały czerwony iksik w prawym, górnym rogu. Won. 
Skoro tu zostałeś musisz być zatem znudzonym internautą, skaczącym od bloga do bloga i czytającym przypadkowe wpisy. Przeczytasz - zapomnisz. Spoko. Mogę więc zaczynać. 
Nienawidzę. Czego? Zarzucania mi bezczynności w sytuacji w której z czystym sumieniem stwierdzić mogę, że starałam się. Co więcej - zależało mi. Robienia ze mnie tej złej, która zawsze ma gówno wartą wymówkę. Na prawdę gówno wartą, skoro tak trudną do podważenia? Wciskania mi kitu, zapominania co zrobiłam. 
I na dodatek dlaczego?! Dlaczego zawsze wszystko musi się ułożyć w jak najbardziej pokręcony sposób? 
I co najgorsze? Przez mój zły humor najczęściej obrywają bogu ducha winne osoby. Jedna, czy dwie mnie wkurzą, a później chodzę zła na cały świat. 
Chyba ponownie muszę nauczyć się nabrać dystansu do ludzi. 

A teraz coś pozytywniejszego, coby nie było, że zmieniam tematykę na typowego emo-blożka. Tak więc porobiłam wczoraj parę zdjęć i jestem z nich na prawdę zadowolona. Oto jedno z nich. 
Reszta jest na moim devie, jeśli ktoś byłby zainteresowany. http://koszmora.deviantart.com/

Kolejny pozytyw - mam już sporo planów, które zrealizuję jak tylko skończą się matury. Spotkania ze znajomymi, których zaniedbałam ostatnio z braku czasu. Już nie mogę się doczekać. ♥ 

Avi, przez cały czas, kiedy miałyśmy się spotkać, poczyniłyśmy całe mnóstwo planów na to, co będziemy u mnie robić. Chyba trzeba to spisać bo inaczej nie idzie zapamiętać. XD Aaaa~ Chcę już! 

Btw oglądałam wczoraj film z Jennifer Aniston. Taki sobie, bardzo przewidywalny, ale było parę śmiesznych momentów. Żona na niby. Można obejrzeć w wolnym czasie.

Zmo ♣