Bez owijania w bawełnę - czuję się beznadziejnie. Bardzo.
Po pierwszym zdaniu powinniście zorientować się, że będę się wyżalać, czy jak ktoś woli "pierdolić smuty", toteż w notce nie znajdzie się nic specjalnie interesującego i bardziej wciągającego niż wypociny na blogach trzynastolatek.
Nadal tu jesteś? Nie zniechęciłam cię?
Więc pewnie jesteś wielbicielem dram i plotek. Ciekawy jesteś na kogóż to będę zrzędzić. Zonk, drogi czytelniku. Nie padną tu żadne konkrety, żadne imiona, czy nawet pseudonimy. Możesz więc spokojnie kliknąć mały czerwony iksik w prawym, górnym rogu. Won.
Skoro tu zostałeś musisz być zatem znudzonym internautą, skaczącym od bloga do bloga i czytającym przypadkowe wpisy. Przeczytasz - zapomnisz. Spoko. Mogę więc zaczynać.
Nienawidzę. Czego? Zarzucania mi bezczynności w sytuacji w której z czystym sumieniem stwierdzić mogę, że starałam się. Co więcej - zależało mi. Robienia ze mnie tej złej, która zawsze ma gówno wartą wymówkę. Na prawdę gówno wartą, skoro tak trudną do podważenia? Wciskania mi kitu, zapominania co zrobiłam.
I na dodatek dlaczego?! Dlaczego zawsze wszystko musi się ułożyć w jak najbardziej pokręcony sposób?
I co najgorsze? Przez mój zły humor najczęściej obrywają bogu ducha winne osoby. Jedna, czy dwie mnie wkurzą, a później chodzę zła na cały świat.
Chyba ponownie muszę nauczyć się nabrać dystansu do ludzi.
A teraz coś pozytywniejszego, coby nie było, że zmieniam tematykę na typowego emo-blożka. Tak więc porobiłam wczoraj parę zdjęć i jestem z nich na prawdę zadowolona. Oto jedno z nich.
Kolejny pozytyw - mam już sporo planów, które zrealizuję jak tylko skończą się matury. Spotkania ze znajomymi, których zaniedbałam ostatnio z braku czasu. Już nie mogę się doczekać. ♥
Avi, przez cały czas, kiedy miałyśmy się spotkać, poczyniłyśmy całe mnóstwo planów na to, co będziemy u mnie robić. Chyba trzeba to spisać bo inaczej nie idzie zapamiętać. XD Aaaa~ Chcę już!
Btw oglądałam wczoraj film z Jennifer Aniston. Taki sobie, bardzo przewidywalny, ale było parę śmiesznych momentów. Żona na niby. Można obejrzeć w wolnym czasie.
Zmo ♣