Potrzebuję. Tak, jednak potrzebuję kogoś... Takiego kogoś. I to nie byle jakiego. Kogoś specjalnego, dla kogo i ja będę specjalna. Długi czas myślałam, że nie jest mi to do szczęścia potrzebne, że całkiem nieźle radzę sobie sama. Otóż okazuje się, że nie.
Kochanie, dlaczego cię nie ma? Bądź. Tu blisko. Na wyciągnięcie ręki.
Ostatnio widziałam cię we śnie. Był bardzo realny. Czy to znaczy, że istniejesz? I czekasz gdzieś na mnie?
Odpowiedz "Tak.", cholero.
Jest mi paskudnie samotnie i mimo iż mam cudownych znajomych do których mogę się odezwać kiedy tylko chcę to i tak czuję w sobie ciężką do zapełnienia pustkę. Ohyda. Nie życzę wam. No dobra, życzę paru osobom, ale to taka moja mała złośliwość. Hahah! Tak, niektórzy z was na to zasługują.
Jakaż mamloniasta notka. Obejrzyjcie sobie Chakushin Ari i zapomnijcie o tym, co tu przeczytaliście.
Zmo ♣